Dlaczego pomaganie innym czasem im szkodzi

selective focus photography of woman holding yellow petaled flowers

Gdzie dar odbiera drogę

Obdarowywanie ma w sobie coś pięknego. Intencję pomocy, wsparcia, przekazania, może i radości dzielenia się tym co mamy. Ale warto zatrzymać się na chwilę i zapytać: czy każde „danie” naprawdę wspiera rozwój?

Bo jest różnica między pomocą a odebraniem komuś drogi.
Między wsparciem a pozbawieniem doświadczenia wysiłku.

Jeśli coś dostajesz bez przejścia procesu, nie uczysz się drogi dochodzenia. Nie uczysz się pracy, cierpliwości, sprawdzania siebie, własnych granic i możliwości. Efekt może być szybki, ale wewnętrznie pusty – bez zakorzenienia, bez zrozumienia „jak” i „dlaczego”.

Czasem pojawia się też inny mechanizm: zmęczenie.
„Tyle zrobiłam, tyle przeszłam — teraz chcę dostać”.
To bardzo ludzkie. Ale jeśli zaczyna się w tym ukryte warunkowanie — należy mi się — to nie jest to już pokora przyjmowania, tylko oczekiwanie rekompensaty. A to zupełnie inna energia.

A woman is working on a piece of crochet

Dostawanie samo w sobie nie jest złe. Problem zaczyna się wtedy, gdy zastępuje proces, a nie go dopełnia.

Wyręczasz?

Dlatego warto być uważnym także po stronie dającego.
Zanim komuś coś podarujesz — swój czas, swoją wiedzę, swój produkt, swoje wsparcie, może i pieniądze – zapytaj siebie:
czy ja pomagam, czy wyręczam?
czy daję z wolności, czy z potrzeby zmiany kogoś, zauważenie siebie?

Bo od samego dania nic się nie musi wydarzyć.
Dar nie gwarantuje przemiany, skorzystania, czy zauważenia.
Dar nie zwalnia drugiej osoby z odpowiedzialności za to, co z nim zrobi.

Możesz dać, żeby pomóc. Ale nie oczekuj, że ktoś dzięki temu się zmieni, dojrzeje, skorzysta, zobaczy więcej. Może po prostu to coś odstawić.
Nie oceniaj, to nie twoja rola.

Prawdziwe dawanie kończy się w momencie przekazania. Reszta należy do drugiego człowieka.

Miłosierdzie

I właśnie tu zaczyna się miłosierdzie – zostawienie komuś wolności, nawet jeśli wybierze inaczej, niż byś chciał. Bez kontroli. Bez rozczarowania. Bez dopisywania dalszego scenariusza.

Bo rozwój nie przychodzi przez to, co dostajemy. Przychodzi przez to, co jesteśmy gotowi unieść i przejść sami.

Dlatego obdarowując pomyśl, czy warto? Czy nie skracasz drogi. Bo może wysiłek – to że trzeba znaleźć, zapłacić, zaangażować się w zdobycie to jest potrzebne drugiej stronie. 

Zapraszam do refleksji tego co daliście i komu, co z tym obdarowaniem zrobił?

Dziękuję

Dorota

Podziel się

Możesz również polubić

Dodaj komentarz


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.