Kiedy dziecko uczy nas spokoju

Wir codzienności

Czasem wpadamy w wir codzienności. Chaos w kalendarzu, gonitwa za terminami, a do tego myśli biegają we wszystkie strony. I nagle dziecko, niewielkie, a jednak tak mądre, mówi: „Mamo, powiem Ci coś, co Ty mi zawsze mówisz – żebyś się wyczyściła.” I wszystko w jednej chwili zwalnia.

A jednak ktoś słucha

Mama zatrzymała się na te słowa i uśmiechnęła do siebie. Przecież sama powtarzała, jak ważne jest wyciszenie, oczyszczenie energii wokół, gdy coś złego wokół się dzieje. A jednak w pośpiechu za zadaniami zapomniała o tym, co fundamentalne. Wystarczył jeden cichy głos, żeby przypomnieć sobie, że czas na przywrócenie równowagi.

Dziewczynka, która zna proste „narzędzia obrony energetycznej”, przypomniała swojej zabieganej mamie, że czasem należy usiąść, zamknąć oczy i wrócić do siebie. Dosłownie. Zaczerpnąć głębokiego oddechu, uspokoić myśli, a dopiero potem zająć się tym, co trzeba zrobić.

To była cudownie prosta i jednocześnie poruszająca historia córki i mamy.
W jednej chwili mama zdała sobie sprawę, jak łatwo jest zapomnieć o podstawach, gdy jesteśmy pochłonięci życiem codziennym. I jednocześnie przypomniała sobie co powtarzała córce, by i ona nie wpadła w chaos np. w szkole.

Pamiętaj

Daj sobie prawo do krótkiej przerwy, gdy tylko czujesz narastający chaos.
Pozwól sobie skorzystać z szeptu, które przypomina Ci o tym, że spokój bywa na wyciągnięcie ręki.

Cudowne jest, gdy patrzymy jak dzieci dbają już też o siebie i przypominają, gdy jednak się jako dorośli zagalopujemy.
Oczyszczajmy się razem z dziećmi, uczmy od maleńkości równowagi też i dzieci.

Dorota

Podziel się

Możesz również polubić

Dodaj komentarz


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.