Psychosomatyka, świadomość ciała

Psychosomatyka. Świadomość ciała
Psychosomatyka. Świadomość ciała
Psychosomatyka. Świadomość ciała

Zacznijmy od definicji „książkowej” zaburzeń psychosomatycznych. Bardzo często używane stwierdzenie w szeroko pojętej terapii. Mówimy przy psychosomatyce, że to dolegliwości somatyczne (cielesne), które mają podłoże w psychice. Psychosomatyka, to wiedza, która może pokazać zależności pomiędzy czynnikami psychicznymi a chorobami ciała.

Tyle w teorii.

Ale w skrócie to świadomość ciała. Odczucie siebie, traktowanie swojego ciała tak, by nam pomógł w szybszej reakcji na zewnętrzne czynniki. Bo to właśnie uwolnione, jako świadomość, ciało fizyczne może nam powiedzieć co się dzieje wokół(*).

Historia Ani

Ania korzysta z terapii psychoterapeuty od około roku. Jednocześnie zaczęła szukać również innych możliwości uwolnienia się od nerwicy i głębszego zrozumienia siebie.

Leczy się na szeroko pojęte: zaburzenia psychosomatyczne.

Ma często ucisk w klatce, zaburzenia tętna z tym związane itp. Stany lękowe pojawiają się z nie wiadomo skąd. Nawet podczas relaksu, choć trochę tutaj słowo relaks przy nerwicy dziwnie brzmi…. Trzęsąca się noga, pewnie inne jeszcze tiki nerwowe w codzienności uruchamiane, bez informacji „nadchodzę”.

Dlatego Ania rozpoczęła współpracę z terapeutą, żeby zająć się tym tematem.

Usłyszałam historię z wizyty na terapii.

Terapeuta poprosił Anię, by „posadziła” swoją „somatę” (nazwana tak została Ani psychosomatyka) na krześle i by z „nim” zaczęła rozmawiać.

Opowiedziała, że rozmawiała, nie mówiłyśmy o szczegółach.

Na co ja… i co dalej?

Nic.

Pomyślałam, że to my teraz zajmiemy się „somatem”. Ania opowiedziała, że jest szary, chropowaty itp. Czyli raczej się nie był przytulny.

Przyjaźń

Opowiedziałam Ani o tym co widziałam i czułam podczas wcześniejszego mówienia o „somacie”. Dodatkowo kilka razy usłyszałam w przestrzeni: „przyjaźń”.

Zapytałam: dlaczego nie chcesz go zmienić? Ania zapytała jak ma to zrobić, a ja znów słyszę „przyjaźń”.

Opowiedziałam o wizualizacji, dodałam, iż czuję, że Ania „somata” nie chce w sobie, że traktuje go trochę jak coś złego… coś co robi jej krzywdę. Nie zaprzeczyła. „Somat” wpisany został energetycznie jako krzywda, ból, strach, niewyjaśniony lęk i ciągłe myślenie czy to już zawał. Taki zapis ma w sobie Ania. Ten zapis dotyczył również psychiki. Więc kto by chciał wpuścić takie „coś” do siebie.

Nawet jeśli już Ania powiedziała, że nie boi się, to milczę, bo niestety tak nie jest,.

Zaczęłam mówić inaczej o „somacie”, jak o kimś kto mógłby być jej przyjacielem, ale też i jest jej częścią. Kimś kto ma pomóc i ostrzec, że coś się dzieje wokół.

Właśnie ta świadomość ciała, to odczuwanie naszego ciała na to co się dzieje wokół, to możliwość jakiejkolwiek reakcji.

Ból

Ból to reakcja na różnego rodzaju energie o niskich wibracjach, osłabiających naszą energetykę. To dar, że możemy odczuwać i reagować świadomie. (Pomijam złamania, zwichnięcia itp. bo to mechaniczne urazy).

Anię zapytałam, czy chciałaby pomóc, by zmienić obraz „somat”. Mówiła, że tak, ale nie wiedziała jak. Tyle bólu kojarzy jej się ze stwierdzeniem psychosomatyka, więc wolałaby by w niej „tego” nie było, więc lepiej jej obserwować „somata” na krześle niż nawet przemienionego wpuścić do siebie. Poprosiłam, by spróbowała i zaczęłam pomagać w przestrzeni „somata”, by zmiękczyła jego obraz na krześle. Mówiła, że spróbuje, choć nie lubię tego słowa „spróbuję” 🙂 „Somat” zaczął się zmieniać, ale to praca codzienna i zrozumienie czym „on” jest dla Ani. Dopiero gdy przyjdzie zrozumienie przyjdzie prawdziwa przemiana w Ani. Nie zdążyliśmy wszystkich zapisów z Ani jeszcze usunąć energetycznie, ale powoli krok po kroku będziemy wypisywać kolejne rzeczy.

Świadomość ciała fizycznego

Patrzmy na nasze ciało fizyczne, jako właśnie na świadomość. Świadomość czyli wiedza. Nie każdy widzi, słyszy energetycznie lub odróżnia co się dzieje w przestrzeni od razu, ale gdy ciało reaguje to warto się temu przyjrzeć, zatrzymać.

Tak jak napisałam na początku psychosomatyka ma spory związek z naszą psychiką, ale też i myślami.

Każdy ból to potęgująca się w głowie fala myśli odbijających się jedna od siebie. Strach który powoduje blokady w ciele fizycznym i brak przepływu energii.

Dlatego na każdym spotkaniu, warsztacie mówimy o tym, żeby oczyszczać świadomie, energetycznie, swoje powłoki.

U Ani akurat mocno jest to związane z psychiką i myślami.

Kolejne działania w przestrzeni to powrót właśnie do czyszczenia powłok. Poprosiłam by zobaczyła obraz swojej psychiki oraz myśli. Zobaczyła kulę ciemną, oblepioną ciemną mazią. Zaczęłam mówić, żeby wyciągnęła myśli i myśli zaczęły uwalniać psychikę. Jej oczy powiedziały sporo.

Aniu, czyść myśli, psychikę i pozwól, by „somat” był w Tobie, ale w zrozumieniu.

Psychosomatyka to świadomość ciała fizycznego

Świadomość ciałą fizycznego, ale poznanie i uwolnienie to droga. Jeśli obarczymy się strachem to nie odnajdziemy źródła ani przyczyn bólów. Dlatego krok po kroku uczmy się uwalniać i wypisywać z siebie strach, by połączyć się ze swoją świadomością ciała fizycznego.

Dorota

(*) ciało fizyczne i energetyczne ma wiele zapisów. Zapisów, które blokują naszą świadomość energetyczną.

Podziel się

Możesz również polubić

5 komentarzy

  1. Radek

    A jakie mamy powłoki, które wymagają czyszczenia?

    1. Dorota

      Dzień Dobry

      Tak, nie opisałam tego na blogu, jeszcze:)
      Umysł
      Myśli
      Emocje
      Psychika
      To „przestrzenie”, które nas określają, to trochę jak nasz charakter.
      Powłoki mogą być modyfikowane, np. schematami, modyfikacjami itp. i wtedy mówimy o zaburzeniach.
      Dlatego mówię na konsultacjach, na warsztatach, o codziennym oczyszczaniu energetycznym.

      Uwaga codziennie ktoś może wpłynąć na naszą energetykę, warto od czasu do czasu oczyścić osobny każdą „powłokę”.

      Pozdrawiam serdecznie
      Dorota

      1. Radek

        Dziękuję.
        Tak myślałem, ale słowo powłoki mnie zmyliły bo postrzegałem to jako platformy czy przestrzeni, które gdzieś są wokół nas.
        A czy przestrzeń egzystencji też ma powiązanie z powłokami. Czy to coś innego chociaż też pewnie trzeba czyścić regularnie.

        1. Dorota

          Powłoki można też postrzegać jako przestrzeń, choć u mnie pojawiają się jako energie lub obrazy.

          Przestrzeń egzystencji, to nasze życie, nasza codzienność, nasze sprawy, które są wokół nas.
          To w sumie coś innego niż powłoki, ale bardzo powiązane.
          Bo…
          Jeśli nie jesteśmy zrównoważeni i mamy nadmiar np. emocji, chaos w myślach, to przekłada się na nasze życie i na naszą egzystencję.
          Ktoś może na nas wpływać, narzucać nasze potrzeby, a my… jesteśmy coraz bardziej zamknięci.
          Często mam pytania, ale jak mam żyć, skoro tego pełno jest do zrobienia wokół… nie mogę z tego czy tamtego zrezygnować… i czuję już w środku ścisk.. Oczywiście, że nie musisz zrezygnować, ale warto zobaczyć, co jest Twoje a co nie.
          Co Cię przytłacza, a co pomaga..
          Co możesz zrobić dziś, żeby jutro było lżej…
          Wyczyścić powłoki, zatrzymać się..

          To jeden z kolejnych warsztatów na mojej liście: egzystencja i narzędzia wsparcia w codzienności.

          Dziękuję

Dodaj komentarz


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.