Zmiana jako natura człowieka
Odkładana zmiana szkodzić zdrowiu
Zmiana jako natura człowieka – dlaczego jej blokowanie boli.
Stajesz w obliczu zmiany.
Czasem przygotowujesz się do niej latami – ciałem i zranioną duszą.
Nosząc w sobie rany, których nie widać, a które wciąż są niewypowiedziane, nierozwiązane.
W pewnym momencie pojawia się decyzja:
chcę inaczej.
Bo to, co jest – boli.
I wtedy pojawia się ono.
To jedno, małe słowo: „ale”.
A tych „ale” potrafi być bardzo dużo.
– Bo ktoś może mnie nie zrozumieć.
– Bo czy to na pewno dobry moment?
– Bo dlaczego akurat teraz, a nie rok temu… albo za pięć lat?
– Bo czy to będzie dobre dla mnie, ale też… czy nie zaszkodzi innym?
Nazywam te wszystkie „ale” przeszkadzajkami.
Przeszkadzajki
Przeszkadzajki bardzo lubią towarzyszyć zmianom.
Zawsze znajdą racjonalne wytłumaczenie, zawsze coś przeanalizują, rozłożą na czynniki pierwsze, skomplikują.

Sama ukończyłam matematykę – wiem, że każdą liczbę można rozłożyć na milion sposobów. I często się z tego śmieję. Bo po co rozkładać na czynniki pierwsze coś, co już jest liczbą pierwszą? Dlaczego na siłę próbujemy dzielić coś, co jest proste i czytelne?
Tworzymy ułamki.
Ułamki decyzji, ułamki odwagi, ułamki gotowości. A te ułamki najczęściej tylko przeciągają czas zmiany.
I wtedy pojawia się pytanie: czy to naprawdę pomaga w uzdrowieniu siebie?
Czy służy duszy?
W przestrzeni wewnętrznej rodzi się niezgoda. Konflikt. Decyzja już jest – w duszy, w odczuciu, w głębokim „wiem”. Ale na zewnątrz… nic się nie zmienia. Stoisz w tym samym miejscu.
A każda taka niezgoda zostawia po sobie ślad. Czasem w postaci zmartwienia.
Czasem napięcia. Czasem choroby – fizycznej albo psychicznego załamania.
Historii takich jest mnóstwo – i w moim gabinecie, i na ulicy, w codzienności. Bywa, że ciało reaguje od razu – daje sygnał. A bywa też tak, że tak bardzo się zamrażamy, że ból wychodzi dopiero po zmianie.
Im dłużej trzymamy w sobie wyparcie i zamrożenie, tym dłużej później trzeba się z tego „leczyć”.
Dusza bardzo często podpowiada nam kierunek. Mówi, gdzie jest dobrze, a gdzie źle.
Ale przeszkadzajki skutecznie blokują ruch w stronę tego, czego dusza naprawdę pragnie.
Zatrzymaj się na chwilę
Zatrzymaj się na chwilę.
Pomyśl o sytuacji, w której chciałeś coś zmienić.
Zadaj sobie pytanie: dlaczego.
A potem sprawdź:
ile razy analizowałeś to w nieskończoność,
ile razy rozkładałeś decyzję na czynniki pierwsze,
ile razy odkładałeś ją „na później”.
Zmiana jest naszą naturą.
Spójrz na liść – rodzi się, zmienia, obumiera.
Jest wystawiony na wiatr, deszcz, słońce, mróz.
Czy my jesteśmy inni?To od nas zależy, czy będziemy w sobie trzymać chęć zmiany.
Czy ją wypuścimy.
I z jakim skutkiem – nie tylko dla siebie, ale i dla naszego otoczenia.
Dodaj komentarz