Granica, czym właściwie jest?

a barbed wire fence with trees in the background

Granica to świadome określenie, gdzie kończy się moje „ja”, a zaczyna „ty”. To umiejętność decydowania o tym, na co się zgadzam, czego potrzebuję i czego już nie chcę doświadczać. Granice nie służą odpychaniu ludzi. Służą ochronie tego, co wewnątrz nas najcenniejsze.

Ja patrzę na granice jeszcze z innej perspektywy.

Granica jest przestrzenią

Jest niewidzialnym domem, który budujemy wokół siebie. To miejsce, w którym oddychamy swobodnie, czujemy się bezpiecznie i możemy być sobą.

brown and black wooden house

Kiedy ktoś przekracza nasze granice, często nie dzieje się nic spektakularnego. Nie zawsze są krzyki czy kłótnie. Czasem pojawia się jedynie trudna do nazwania duszność. Wrażenie, że ktoś wszedł tam, gdzie nie został zaproszony. Że ingeruje w przestrzeń, która należy do nas.

To właśnie dlatego naruszenie granic tak często odbieramy jak utratę oddechu.

Paradoks polega na tym, że bardzo często sami uczymy innych przekraczania naszych granic.

W imię bliskości.
W imię lęku przed samotnością.
W nadziei, że ktoś nas pokocha.
W przekonaniu, że jeśli pozwolę więcej, zostanę wybrana.
Albo dlatego, że druga osoba tak wiele dla mnie robi.

Otwieramy drzwi coraz szerzej

Pozwalamy zaglądać do miejsc, które jeszcze nie są gotowe na czyjąś obecność.

A potem przychodzi moment, kiedy nasze wnętrze mówi: już wystarczy. I próbujemy te drzwi domknąć. Dla nas jest to często akt odzyskiwania siebie. Dla drugiej osoby bywa szokiem.

– Dlaczego nagle nie mogę?
– Przecież zawsze mogłem.
– Przecież nigdy ci to nie przeszkadzało.

To prawda.

Do tej pory nie przeszkadzało. Albo wydawało nam się, że nie przeszkadza.

Ludzie mają prawo się zmieniać

Mają prawo odkryć, że coś, co kiedyś było dla nich dobre, dziś odbiera im spokój. Mają prawo powiedzieć „nie”, nawet jeśli przez lata mówili „tak”.

Granice nie są murem. Są żywą przestrzenią, która dojrzewa razem z nami.

I być może największym wyrazem miłości — do siebie i do drugiego człowieka — jest umiejętność uszanowania tej przestrzeni, nawet wtedy, gdy nie rozumiemy, dlaczego właśnie się zmieniła.

A Ty?
Czy są w Twoim życiu granice, które kiedyś otworzyłaś/łeś z potrzeby bliskości, a dziś Twoje wnętrze prosi, by je na nowo zbudować?

Czujmy się dobrze w swojej przestrzeni. Polecam 😀

Dorota

Podziel się

Możesz również polubić

Dodaj komentarz


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.