Ślad sytuacji w różnych miejscach

Grandfather and grandchildren prepare food in kitchen

Zrozumieć swoje reakcje

a man sitting at a table talking to a woman

O oczyszczaniu przestrzeni piszę często, bo mam poczucie, że wciąż zapominamy, jak silnie wpływa na nas to, co wydarzyło się pomiędzy ludźmi – i w konkretnych miejscach.
Często nieświadomie wchodzimy w przestrzenie obciążone przeszłymi sytuacjami, emocjami, traumą. A potem dziwimy się, że coś nas ściska, drażni, wywołuje napięcie, którego nie potrafimy logicznie wyjaśnić.

Codzienność przynosi nam obrazy, doświadczenia i odczucia. Warto się nimi dzielić – nie po to, by rozdrapywać przeszłość, ale by zrozumieć swoje reakcje.
Dlaczego w jednym miejscu czujemy niepokój, w innym ulgę?
Dlaczego ciało reaguje, zanim zdążymy coś pomyśleć?

Bo coś realnie się wydarzyło. Fizycznie. Emocjonalnie. Energetycznie.
I zostawiło po sobie ślad w danym miejscu.

Energetycznie przestrzeń zapisuje sytuacje – szczególnie te nasycone silnymi emocjami: krzykiem, strachem, bezradnością, zdradą, traumą.
Taki zapis potrafi oddziaływać na nas tak samo mocno, jak emocje drugiego człowieka.

Historia pierwsza

Pracowałam z Panią Alicją. Była tuż po rozstaniu – w jej polu wciąż unosił się gęsty żal, zdrada i brak wybaczenia. Gdy zaczęłam rozglądać się w jej mieszkaniu, poczułam, jak przestrzeń gęstnieje. Zobaczyłam scenę sprzed lat: przepychanki w korytarzu, szarpaninę, a między nimi – syna. Ten młody człowiek stał się żywym murem, oddzielającym rodziców w miejscu, które powinno być bezpiecznym przejściem. Alicja przyznała: „Za każdym razem, gdy tędy przechodzę, czuję napięcie”. To ciało pamiętało lęk, który osiadł w murach.

Historia druga

Podobnie było u Elizy. Wystarczył ułamek sekundy, bym poczuła chłód jej schodów. Zapytałam, dlaczego mnie tam zabrała. Odpowiedziała szeptem, z zawstydzeniem, które nosiła w sobie przez siedem lat: „Tam mąż prawie zrzucił mnie ze schodów…”. Choć fizycznie tego człowieka już nie było w jej życiu, zapis strachu trwał, blokując swobodny przepływ energii w jej domu.

W obu przypadkach źródłem były traumy przemocy, krzyku, odrzucenia.
Nie piszę o kobietach przeciwko mężczyznom – w drugą stronę bywa tak samo.
Chodzi o konkretne sceny, które zostawiają ślad w przestrzeni.

A group of men standing next to each other in front of a store

Najbardziej poruszające było to, co obie panie poczuły po oczyszczeniu mieszkań:
jakby z przestrzeni zeszło napięcie,
jakby uszedł ciężar,
jakby strach i krzyk zamieniły się w ciszę –
a wspomnienia zostały, ale bez emocjonalnego ładunku.

O oczyszczaniu mieszkań pisałam już wcześniej – każdy ma swoje metody, narzędzia, rytuały.
Ale gdy docieramy do konkretnej sceny, do tego, co dokładnie się wydarzyło, możemy oczyścić nie tylko przestrzeń, ale i emocje, które w niej utkwiły.

Jak to się ma do codzienności?

Może przypomnisz sobie miejsce, w którym:
– zawsze robi Ci się ciężko,
– niechętnie tam przebywasz,
– czujesz napięcie, choć „nie ma powodu”.

Pamięć miejsc to pamięć wibracji osadzona w przestrzeni. Ale działa to też w drugą stronę. Tam, gdzie była radość, śmiech, miłość – to również się zapisuje.

Dlatego warto pamiętać, co zostawiamy za sobą. Bo przestrzeń pamięta. I odpowiada na to, czym ją wypełniamy.

A tutaj warsztat z podstawowymi technikami oczyszczania i siebie i przestrzeni wokół – serdecznie zapraszam.

Dorota

Podziel się

Możesz również polubić

Dodaj komentarz


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.