Wolność — czym naprawdę jest?
Czy wolność to brak majątku… czy możliwość wyboru?
Kiedyś zobaczyłam obrazek. Podobny do tego.
Puste mieszkanie.
Białe ściany.
Na podłodze materac przykryty kocem. Obok walizka, plecak, kubek, kilka porozrzucanych książek i kartony.
Ktoś powiedział mi wtedy:
„To jest trudny obraz wolności. Takiej, w której musisz oddać majątek, żeby poczuć, że jesteś naprawdę niezależny.”
I poczułam wtedy coś mocnego, w sumie poczułam pełną gamę emocji…
Trochę wolności.
Trochę strachu.
Lęku, projekcji, braku perspektyw… nawet jeśli chwilowego.
Psychika bardzo się wtedy budzi.
Wolność finansowa? Wolność od przywiązania?
A może po prostu próba odnalezienia siebie bez tego, co daje poczucie bezpieczeństwa?
Wolność a posiadanie
Ale obok tego obrazu pojawia mi się drugi.Pałace. Podróże. Piękne wnętrza. Dostatek. Komfort.
I to też jest wolność.

Tylko widziana przez inne potrzeby, inne doświadczenia, może też inne lęki i inny moment życia.
Różnorodność doświadczeń
I żaden z tych obrazów nie jest lepszy ani gorszy.
Bo wolność nie ma jednej definicji.
Dla każdego wygląda inaczej.
Każdy jest na innym etapie życia.
Każdy czegoś innego potrzebuje, żeby poczuć spokój i przestrzeń w sobie.
Dla jednych wolność to możliwość spakowania życia do jednej walizki.
Dla innych — bezpieczeństwo, stabilność i świadomość, że niczego nie muszą sobie odmawiać.
A w obu przypadkach pewnie jest jeszcze wiele do przepracowania.
Do zauważenia.
Do doświadczenia.
Do mądrego przejścia przez własne konfrontacje.
I może największym pytaniem nie jest:
„Ile mam?”
Tylko:
„Czy to, co mam, daje mi lekkość… czy mnie zatrzymuje?”
Bo nawet lekkość może być ucieczką.
Może dawać iluzję wolności, kiedy tak naprawdę uciekamy przed czymś, zamiast naprawdę być wolnymi.
Bo można mieć bardzo dużo i nadal żyć w lęku.
I można mieć bardzo mało, a jednocześnie być wewnętrznie wolnym.
Mogę „wszystko”?
Dzisiaj coraz częściej myślę, że wolność nie oznacza: „mogę wszystko”.
Wolność to:
— umieć powiedzieć „nie”,
— nie żyć pod cudze oczekiwania,
— nie bać się straty,
— mieć wybór,
— być tam, gdzie naprawdę chce się być.
I chyba właśnie o to chodzi. O niezależność wewnętrzną.
Nie od świata, ale od tego, co odbiera nam siebie samych.
O możliwość bycia tutaj i niezatracenia swoich wartości.
Wartości opartych na szacunku — do siebie, do ludzi i do życia.
A dla Ciebie… czym dziś jest wolność?
Dodaj komentarz